Jeszcze nie mówię po polsku.

Ale nie zamierzam udawać, że mówię.

Jesteśmy firmą z Krakowa, założoną przez migrantów. Robimy marketing cyfrowy, hosting i doradztwo biznesowe dla ludzi, którzy budują coś w Polsce — przyjezdnych i Polaków.

Pracujemy po polsku, angielsku i hiszpańsku.

Jedna droga, trzy etapy

Wylądować. Zbudować. Urosnąć.

Większość agencji sprzedaje trzy niezwiązane ze sobą usługi. My przeszliśmy tę drogę sami — dlatego układa się w kolejność.

  1. Wylądować

    Firma, urzędy, papiery. Etap, na którym najłatwiej się zniechęcić.

  2. Zbudować

    Serwer, poczta, domena, dane. Fundament, którego nie widać, dopóki nie padnie.

  3. Urosnąć

    Widoczność, klienci, powtarzalna sprzedaż. Dopiero tutaj zaczyna się marketing.

Szczerze

Powiedzmy sobie to wprost

Nie urodziliśmy się tutaj. Uczymy się polskiego — powoli, z błędami, ale codziennie. Nie udajemy lokalnej firmy, którą nie jesteśmy, i nie zatrudniamy lektora, żeby nagrał nam idealny akcent.

Za to znamy na pamięć drogę, którą przechodzi ktoś, kto zaczyna od zera w obcym kraju: kolejkę w urzędzie, formularz, którego nie rozumie, i telefon, którego nikt nie odbiera. Dlatego ta firma w ogóle powstała.

Kochamy tę kulturę na tyle, żeby uczyć się jej naprawdę, a nie tylko powiesić flagę w stopce. Jeśli jesteś z Polski — potraktuj to jako zaproszenie, nie jako obcą firmę pukającą do drzwi.

Cała historia

Rynek, dla którego to robimy

2,3 mln

cudzoziemców mieszka w Polsce

91 tys.

z nich prowadzi własną firmę

+24%

tak szybko rośnie ta grupa rok do roku

3

języki, w których z Tobą pracujemy

Dane: GUS i ZUS, 2025–2026.

Opowiedz, co budujesz.

Odpowiadamy w ciągu jednego dnia roboczego. Bez zobowiązań i bez sprzedażowego skryptu.

Napisz do nas